^Do góry
baner

Barką przez Bałtyk do Szczecina - Ryszard Wąsek

Do Szczecina przypłynął belgijski "Argonaut":  długość: 106,00 m, szerokość: 10,50 m, zanurzenie: 3 , 07 m, tonaż: 2290 t, moc silnika: 1500 KM, Maschiner: Deutz SBV 6 m 628, ster strumieniowy: 428 KM Deutz Verhaar  Omega Jet, rok budowy: 1992 budowa: Stocznia w Płocku, jest większy niż pozwala na to podnośnia w Niederfinow.

Polecam nauczycielom „nowego” TŻŚ opracowywanie podróży w oparciu o system map elektronicznych wyznaczona trasą z omijaniem wyjścia na Bałtyk. Ciekawe połączenie alternatywne do odrzańskiej drogi wodnej z zachodnim systemem dróg śródlądowych. Po opuszczeniu północnego wyjścia w Stralsundzie kierujemy sie na Gedser a dalej już Zat. Kilońska znana naszym armatorom barek dająca duże możliwości eksploatacyjne i połączenia z zachodnim systemem dróg wodnych. Młodym technikom i ich nauczycielom polecam opracować ten mało uczęszczany szlak jako modelowy dla przyszłych wodniaków. Miło będzie za jakiś czas zobaczyć takie opracowanie.

Interesują mnie głębokości na odcinku od Pennemunde do Wolgast bo dalej to już Zalew Szczeciński. oraz warunki bezpiecznej żeglugi. Skoro istnieje taka możliwość aby nie wychodzić na otwarty Bałtyk to dlaczego nie wykorzystywana jest jako alternatywa do wpięcia się w system zachodnich dróg wodnych. Pamiętam czasy kiedy pływałem na kabotażowcu "Flora" do portów duńskich często widziałem barki dawnej NRD w portach w pobliżu Gedser. Statkiem „ARGONAUT” dowodzi Paweł Guzek.