^Do góry
baner

MÓJ PIERWSZY REJS Jerzy Onderko

           Zaczęło się od „klupania” kamienia kotłowego na holowniku parowym “Wałbrzych”, na którym mój starszy braciszek Leszek – uczeń Państwowej Szkoły Żeglugi Śródlądowej – odbywał praktykę. Maszynista statku pan Mundżyk był szczęśliwy, że brat zaproponował odpowiedniego mikrusa, który zdołał wejść do wnętrza kotła przez właz w kołpaku. Cały tydzień pracowałem bardzo ciężko, ale zarobiłem niezłe pieniądze. Niezależnie od tego miałem pewne szanse, by zostać przyjętym do szkoły żeglugi. Złożyłem podanie i zostałem przyjęty. Nie będę opisywał różnego rodzaju przygód, związanych z nauką i pobytem w szkole. To zupełnie inny temat.

Czytaj więcej...

FENIKS Z POPIOŁU

Z wielkim zaciekawieniem i zainteresowaniem obserwuję co się dzieje w temacie; żegluga śródlądowa w Polsce. Staram się czytać wszystkie dostępne mi na ten temat materiały. Obserwuję wszelakie; spotkania, konferencje, narady czy też sympozja traktujące o tym zagadnieniu. W miarę swoich skromnych sił, staram się też w tych spotkaniach uczestniczyć i od czasu do czasu wtrącić swoje trzy grosze. Cóż mnie do tego upoważnia?

Czytaj więcej...

Wyszukiwarka

Copyright © 2013. Mateusz Haglauer Rights Reserved.


Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka cookies